Jazz kołysze miasto

Fot. Andrzej Zborski

18 września 1958

18 września 1958 w drewnianym baraku klubu studenckiego Stodoła Leopold Tyrmand otwierał pierwszy festiwal modnej muzyki o amerykańskim rodowodzie - „Jazz '58”. Jednorazowy event z czasem przekształcił się w stałą imprezę o międzynarodowym zasięgu - Jazz Jamboree.

Jazz w powojennej Polsce kojarzył się rządzącym komunistom z kulturą znienawidzonego „burżuazyjnego” Zachodu. Rehabilitacja jazzu i pomysł nowej imprezy muzycznej zrodził się po 1956 roku. To właśnie o tym okresie śpiewał Grzegorz Markowski w słynnej Autobiografii: Wiatr odnowy wiał / Darowano reszty kar / Znów się można było śmiać /W kawiarniany gwar / Jak tornado jazz się wdarł / I ja też chciałem grać. Początkowo miłośnicy jazzu z całej Polski spotykali się w Sopocie, ale gdy zaplanowana na ten rok impreza została odwołana, wówczas zdecydowano o zorganizowaniu imprezy w Warszawie.

Miejscem festiwalu miał być barak, jeszcze niedawno służący za stołówkę dla budowniczych Pałacu Kultury, teraz zaś zaadaptowany na potrzeby klubu studenckiego pod jakże swojską nazwą - Stodoła. Uroczystość otworzył grany na klarnecie motyw ze starej amerykańskiej pieśni ludowej Swanee River (nawiasem mówiąc, jest to oficjalny hymn Florydy od 1935 roku) - ten zapoczątkowany w 1958 zwyczaj, pomysłu Leopolda Tyrmanda, na stałe wszedł do rytuału otwarcia imprezy.

W pewnym sensie komunistyczna władza miała rację, obawiając się wpływu jazzu na sposób myślenia młodego pokolenia. Jazz i środowisko jazzowe było postrzegane jako ostoja niezależności, pewna autonomiczna wobec władz przestrzeń wolności i faktycznie miłośnicy jazzu raczej rzadko stawali się zwolennikami partii rządzącej. Słusznie więc zauważa jeden z badaczy, że „radykalny jazz lat sześćdziesiątych, który – mimo że był przecież muzyką w dominującej mierze instrumentalną, pozbawioną perswazyjnego potencjału tekstu piosenki rockowej czy protest-songu – stał się bardzo istotnym elementem (współ)wytwarzania i wzmacniania, nierzadko radykalnych, tożsamości politycznych”.

We wrześniu 1958 roku na scenie wystąpiło 9 zespołów oraz jedna gwiazda zagraniczna - Louis Hjulmand Quartet z Danii. Polska też nie miała się czego wstydzić, na scenie można było zobaczyć m. in. Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego, Jerzego „Dudusia” Matuszkiewicza, Andrzeja Trzaskowskiego czy Krzysztofa Komedę. Konferansjerem był zaś sam Leopold Tyrmand, miłośnik jazzu, pisarz, dziennikarz, niezwykle barwna postać ówczesnej Warszawy.

Koncerty trwały od 18 do 21 września, później imprezę powtórzono w dniach od 22 do 24 września w Krakowie. Następne edycje festiwalu odbywały się w Filharmonii Narodowej (1960-64), a później w Sali Kongresowej (od 1965). Impreza na stałe wpisała się w muzyczny kalendarz stolicy, kolejne edycje przyciągały tłumy wiernej widowni i międzynarodowej sławy gwiazdy jazzu. Do dziś z nastaniem jesieni miłośnicy jazzu wyczekują swego kolejnego święta.

Źródła:
Jazz Jamboree 1958-1988, Warszawa 1988.
Przemysław Pluciński, Freedom now! Radykalny jazz i ruchy społeczne, Praktyka teoretyczna, Vol 14, Nr 4, 2014.

Mapa

Fotografia:

Gwiazda Jazz '58: zespół Louis Hjulmand Quartet podczas koncertu w Stodole - Fot. Andrzej Zborski

Materiały dodatkowe