„Już wiem, jak wygląda piekło. Jak Złote Tarasy”

Fot. Mateusz Włodarczyk/Wikimedia Commons

7 lutego 2007

10 lat temu otwarto jedno z najbardziej prestiżowych i najoryginalniejszych centrów handlowych stolicy — Złote Tarasy.

Działka przy ul. Złotej 59 w okolicach Dworca Centralnego i Pałacu Kultury, przed wojną gęsto zabudowana, przez ponad 50 lat stała niemal pusta. Przy budowie Dworca Centralnego nieco uporządkowano ten teren i zrobiono parking dla samochodów, pod ziemią zaś wybudowano tunel z dojazdem do dworca. Dopiero w 1996 roku spółka ING Real Estate rozpoczęła rozmowy z miastem na temat budowy centrum handlowego. Nowoutworzona spółka Złote Tarasy Sp. z o.o. z miastem jako partnerem rozpoczęła budowę dopiero w 2002 roku - przeszkodą były oczywiście roszczenia spadkobierców dawnych właścicieli parcel, na których miało się znajdować nowe centrum. Budynek zaprojektowano w pracowni The Jerde Partnership International. Po wielu perypetiach obiekt ukończono pod koniec 2006 roku. Rozmiary były imponujące: powierzchnia całkowita wyniosła 225 tys. mkw., w tym ponad 63 tys. przeznaczone na lokale handlowo-usługowe oraz 45 tys. mkw. powierzchni biurowej. W skład kompleksu wchodzi również wieżowiec Skylight (105m wysokości) i biurowiec Lumen (wygięty w łuk) oraz Multikino.

Największe wrażenie zrobił jednak fantazyjnie powyginany dach centrum. Konstrukcja waży 1400 ton i projektowano ją 2,5 roku, samo montowanie 4700 szklanych paneli zajęło rok! W założeniu Złote Tarasy miały stać się autentycznym nowym centrum życia stolicy. Architektura wewnątrz ma przypominać park: dużo zieleni, małych drzewek i kwiatów, mała architektura (ławki, latarnie) stylizowana na spacerowy ogród, wreszcie przeszklony dach o zielonkawym odcieniu, wsparty na rozłożystych dźwigarach imituje plątaninę koron drzew. Obok sklepów zadbano o wszelkie możliwe atrakcje, które umilałyby czas klientom.

W tym roku Złote Tarasy ukończyły 10 lat. Właściciele chwalą się się na stronie głównej, że w tym okresie centrum odwiedził ponad 200 mln klientów!

Nie wszyscy jednak byli zachwyceni. Złote Tarasy stylistyką celowały w gusta ogółu, młodzież i podróżni z pobliskiego Dworca Centralnego zachwycali się, że oto Warszawa ma wreszcie centrum handlowe na miarę jednej z europejskich stolic. Bardziej wyrobieni klienci wskazują jednak na kiczowatość konstrukcji. Budynek wyrasta w myśli architektonicznej dominującej w latach 90. Ed Vulliamy, amerykański reporter, który zwiedzał Warszawę w 2014 r. przy okazji odbioru Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego, powiedział: „Już wiem, jak wygląda piekło. Jak Złote Tarasy”.

Źródła:
Wywiad Edem Vulliamy, "Gazeta Wyborcza", 31 maja 2014

Mapa

Fotografia:

Centrum Handlowe „Złote Tarasy” - Fot. Mateusz Włodarczyk/Wikimedia Commons