Zamach na ulicy Foksal 3

Wikimedia Commons/wolna domena

15 czerwca 1934

Tego dnia o godzinie 15.30 zamachowiec oddał trzy strzały w kierunku ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego. Minister nie przeżył. Był to drugi po zamachu na prezydenta Narutowicza, atak na tak wysokiej rangi funkcjonariusza państwowego.

Tak relacjonował przebieg wydarzenia "Kuryer Warszawski": O godzinie 15.30 po poł. minister Pieracki przybył samochodem na ul Foksal Nr. 3 do Klubu towarzyskiego, gdzie zwykle jadał obiad. Gdy wysiadł z samochodu i znalazł się już przy drzwiach wejściowych do lokalu klubu, zbliżył się doń jakiś młody osobnik i dał z tyłu trzy strzały rewolwerowe. Dwie kule ugodziły ministra w głowę.

Zanim zorientowano się, co się wydarzyło, zabójca wyszedł z bramy i skierował się w stronę Nowego Światu i dalej do ulicy Kopernika. W tym momencie w ślad za nim wyruszył pościg. Szofer Pierackiego i policjant Obrębski usiłowali strzelać do zamachowca, ten również oddał strzały w ich kierunku raniąc policjanta w rękę. Zestresowany szofer zgubił ostatecznie zamachowca na wysokości ulicy Szczyglej. W tym samym czasie minister trafił do szpitala Ujazdowskiego, gdzie udało się wyjąć jedną z dwóch kul w jego głowie. Ostatecznie jednak o godzinie 17.45 zmarł.

Jak się później okazało zamachowiec nazywał się Hryhorij Maciejko i należał do Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Zamach miał być ich odpowiedzią na polską politykę wobec mniejszości. Samego zabójcy nigdy nie złapano, niedługo po zamachu przedostał się do Czechosłowacji, a następnie do Ameryki Południowej gdzie dokonał żywota. Znaleziono i osadzono jednak sprawców. Za przygotowującego zamach uznano m.in. Stepana Banderę i kilku innych radykalnych nacjonalistów ukraińskich. Jak się okazało decyzja o zamachu na Pierackiego zapadła, gdy podjął on próbę porozumienia z umiarkowanymi grupami Ukraińców – zdaniem radykałów zagrażało to ich dalszej konfrontacyjnej polityce. Konsekwencją zamachu na Pierackiego była radykalizacja działań rządu w stosunku do przeciwników jego polityki. W ekspresowym tempie podjęto decyzję o osadzaniu w więzieniu bez wyroku, potem powstała Bereza Kartuska.

16 czerwca, dzień po zamachu (!), przemianowano nazwę ulicy Foksal na Pierackiego. Nazwa przetrwała do okupacji, kiedy Niemcy przywrócili poprzednią. Po wojnie znowu Foksal na krótko przemianowano, tym razem na Młodzieży Jugosłowiańskiej. Obecnie w miejscu zamachu stoi częściowo odbudowany, jednak w innym kształcie, budynek. Widoczna na zdjęciu brama, w której zastrzelono Pierackiego, nie istnieje gdyż w wyniku przebudowy budynek skrócono.

Źródła:
Kuryer Warszawski, 16 czerwca 1934
Stołeczne opowieści, Rafał Jabłoński, Warszawa 2015

Mapa

Fotografia:

Foksal 3, strzałka wskazuje miejsce zabójstwa - Wikimedia Commons/wolna domena

Materiały dodatkowe