Prezydent Starzyński aresztowany przez Gestapo

Wikimedia Commons

27 października 1939

Stefan Starzyński został wyprowadzony z gabinetu w ratuszu pod pretekstem udziału w konferencji z niemieckim komendantem miasta. Zamiast na spotkanie, prezydent został przewieziony do Komendy Policji w alei Szucha.

Starzyński spodziewał się aresztowania. 20 października odwiedził bratową mieszkającą przy ul. Walecznych na Saskiej Kępie, której przekazał posiadane pieniądze, stwierdzając, że jemu już nie będą potrzebne. Prezydent musiał mieć świadomość, że pozostawienie go przez Niemców na stanowisku prezydenta miasta miało charakter tymczasowy – jego zadaniem była odbudowa miasta zniszczonego we wrześniu w czasie oblężenia stolicy, oraz przywrócenie w miarę normalnego funkcjonowania Warszawy w nowych okupacyjnych realiach.

Prezydent nie znał niemieckiego, więc już 28 września, w dniu podpisania kapitulacji miasta, uczynił z dyrektora Muzeum Narodowego swojego nieformalnego zastępcę. Ponieważ Starzyński chciał go mieć cały czas przy sobie, do pokoju sąsiadującego z gabinetem prezydenta wstawiono kozetkę dla Lorentza. Przez kolejne cztery tygodnie wspólnie, wraz z pozostałymi urzędnikami magistratu starali się przywrócić funkcjonowania Warszawy, oraz zabezpieczyć pieniądze w kasie magistratu, aby nie trafiły w ręce okupanta.

Pierwszy raz Starzyński do Gestapo został wezwany wraz z profesorem Lorentzem 15 października. Ta wizyta skończyła się jedynie oczekiwaniem na spotkanie, do którego nie doszło.

27 października po przesłuchaniu Starzyńskiego al. Szucha, przetransportowano go najpierw do więzienia przy ul. Daniłowiczowskiej (na tyłach Ratusza), potem do więzienia na Rakowieckiej, a ostatecznie na Pawiak. Przez kolejne dwa miesiące był wielokrotnie przewożony w al. Szucha na przesłuchania. Z Pawiaka działacze konspiracyjni próbowali zorganizować ucieczkę, jednakże sam prezydent odmówił wzięcia w niej udziału, motywując to chęcią zapobieżenia niemieckiemu odwetowi na pracownikach więzienia.

Przez kilkadziesiąt lat nie były znane dalsze losy Starzyńskiego. Według niektórych relacji został wywieziony w grudniu 1939 r. w głąb Rzeszy i zginął w jednym z obozów koncentracyjnych lub obozów pracy. Dopiero w toku śledztwa prowadzonego przez Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zakończonego w 2014 r. ustalono, że prezydent został rozstrzelany pomiędzy 21 a 23 grudnia 1939 r. w Warszawie lub jej okolicach.

Fotografia:

Stefan Starzyński - Wikimedia Commons