Plaża braci Kozłowskich

Fot. Zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego

9 czerwca 1935

9 czerwca 1935 uruchomiono sezonową linię tramwajową "Extra" dowożącą warszawiaków na nadwiślańskie plaże. Rozpoczęto tym samym letnie wygrzewanie się na piasku i kąpiele w Wiśle!

Plażowanie nad Wisłą zrobiło się naprawdę popularne w latach trzydziestych, kiedy uznano - nie bez oporów - że plażować jednak wypada. Wcześniej wśród ludzi z towarzystwa uważano chodzenie na plażę za nieobyczajne, a chęć paradowania w kostiumie kąpielowym w przypadku panienki z dobrego domu, mogła wywołać skandal w rodzinie. Z czasem jednak te uprzedzenia malały i pod koniec lat trzydziestych warszawskie plaże przeżywały prawdziwe oblężenie.

Warszawska plaża już zdobyła sobie popularność. Jeszcze dwa sezony wstecz boczono się cokolwiek na to zdrowotne urządzenie. Uważano, że jest to coś, czego nie wypada przyjąć. Co innego plaża nad morzem!, za granicą! Plaża w Warszawie uchodziła za względnie przyzwoitą sensację. Teraz zmieniła się radykalnie opinia. Odwiedzają warszawską plażę nawet jednostki z towarzystwa, nie wyłączając pań. - czytamy w reportażu z czasopisma "Świat" z 1927.

Najpopularniejsze przed wojną warszawskie plaże to Poniatówka i plaża braci Kozłowskich, reklamowana jako "największa i najkulturalniejsza". Obydwie znajdowały się w prawobrzeżnej Warszawie, na południe od mostu Poniatowskiego. Były to plaże prywatne. Do plaży Kozłowskich dowoziły spod mostu Poniatowskiego prywatne autobusy. Po wydaniu 50 groszy za wstęp na plażę, można było korzystać z zadbanego, strzeżonego kąpieliska w przepływowych basenach. Czysta wiślana woda przepływała przez duży drewniany basen z własnym dnem, dzięki czemu kąpiel była bezpieczna. W ciekawych architektonicznie zabudowaniach plaży Kozłowskiego można było także skorzystać ze strzelnicy, czytelni, publicznego telefonu czy zagrać w bilard. Był także dostępny fryzjer i restauracja, a plażowiczom stale przygrywała orkiestra. Wieczorami na plaży odbywały się dansingi.

Obecnie w miejscu plaży znajdują się baseny przy Wale Miedzeszyńskim, po przedwojennych zabudowaniach nie został ślad. Nie oznacza to jednak, że nie powrócimy do tradycji plażowania na Wisłą. Woda w rzece jest coraz czystsza, a miasto szykuje tereny pod baseny przepływowe. Być może już w przyszłym sezonie będziemy znowu kąpać się w Wiśle!

P.A.T.: Golizna na plaży warszawskiej (1930)


Zobacz więcej materiałów Polskiej Kroniki Filmowej na stronie Repozytorium Cyfrowego Filmoteki Narodowej.

Fotografia:

Plaża Braci Kozłowskich. Warszawa, lipiec 1927. - Fot. Zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego

Materiały dodatkowe