Cykl występów Sary Bernhardt

Fot. POLONA

6 stycznia 1882

6 stycznia 1882 w warszawskim Tatrze Wielkim rozpoczął się cykl występów Sary Bernhardt, francuskiej gwiazdy scen teatralnych, która odwiedziła daleką Warszawę podczas swojego tournée.

Pierwszy raz od miesiąca Teatr Wielki napełnił się wczoraj publicznością od dołu do góry — pisał Kurjer Warszawski. Stało się to w warunkach tak nienormalnych i tak wogóle dla teatrów niepomyślnych, że wielką musiała być siła, która zdołała cudu tego dokazać i pokonać panikę dręczącą od kilku tygodni nasze miasto. Warszawa żyła jeszcze tragedią na schodach kościoła Świętego Krzyża i zajściami antyżydowskimi, tym zaś co warszawiaków tak bardzo zdopingowało do kulturalnej mobilizacji był występ Sary Bernhardt w inscenizacji Damy kameliowej Aleksandra Dumasa (syna). Bohaterka melodramatu — przypomnijmy — to prostytutka z wyższych sfer, w której zakochuje się jeden z jej kochanków. Na beznadziejnej próbie wyrwania jej z okowów prostytucji oparta jest sztuka Dumasa. I być może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie powszechnie znany fakt, że w latach 1862-65 Bernhardt sama była kurtyzaną, czyli prostytutką wyższych sfer. To pozwoliło jej się finansowo uniezależnić i realizować się scenicznie bez względu na koszty.

Ale myliłby się ten, kto w tej taniej sensacji doszukiwałby się źródła popularności występów Sary Bernhardt. Była ona wielką aktorką, jedną z największych i najpopularniejszych osobowości jej czasów. Popularności przydawał jej nie tylko aktorski talent, ale też ekstrawagancki sposób bycia oraz liczne grono sławnych wielbicieli i kochanków. Ta urodzona w 1844 r. Belgijka żydowskiego pochodzenia karierę zaczynała na scenie w słynnej paryskiej Comédie-Française, najważniejszego francuskiego teatru tamtych czasów. Po scysji z koleżanką zdecydowała się porzucić teatr i przenieść się rodzinnej Belgii, gdzie związała się z księciem Henrim de Ligne. Urodziła mu nawet syna, lecz jej niskie pochodzenie uniemożliwiło małżeństwo z księciem. Wówczas wróciła do Paryża już jako kurtyzana.

W tym okresie już znana była z niecodziennych zwyczajów, mianowicie sypiała w trumnie (zob. fotografię z załącznika), co miało jej pomóc w zrozumieniu tragedii odgrywanych postaci. Już wtedy jej sława sięgała poza granice Francji, w 1864 roku sfotografował ją sam Nadar, mistrz fotografii portretowej. Wróciła do gry w teatrze, tym razem w Théâtre de l'Odéon, do Comédie-Française wróciła w 1872 roku, gdzie jej gwiazda rozbłysła pełnym blaskiem. W latach 1880-81 — a więc tuż przed występem w Warszawie — odbyła wielkie tournée po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.

Pogrzeb Sary Berhardt (1923)

Źródła:
Kurjer Warszawski, 1882, Nr. 6

Fotografia:

Sara Bernhardt w kreacji scenicznej (ca. 1890) - Fot. POLONA

Materiały dodatkowe