Kantor stręczenia małżeństw

wd/POLONA

9 lipca 1882

9 lipca 1882 w warszawskiej prasie pojawił się projekt założenia w stolicy kantoru stręczenia małżeństw, innymi słowy: biura matrymonialnego, którego dzisiejsze odpowiedniki znajdziemy w postaci aplikacji czy portali randkowych. Zachodnia nowinka nie spotkała się ze specjalnym entuzjazmem warszawiaków. Poniżej znajduje się komentarz Bolesława Prusa odnośnie projektu:

"[…] Według listu niejakiego pana K-skiego należałoby rzecz traktować poważnie. „Kantory te – poucza nas autor – istnieją wszędzie za granicą i oddają znakomite usługi osobom interesowanym, co zresztą, wobec coraz słabiej bijącego pulsu towarzyskiego życia, jest rzeczą bardzo naturalną. Przedstawiają bowiem niejako zborny punkt, gdzie młodzi ludzie, schodząc się, mają sposobność dać się poznać jedno drugiemu. A jeżeli następstwem tego będzie wędrówka do ołtarza, cel kantoru zostanie osiągnięty.” Rozumie się! Będzie to wystawa osobników obojej płci zdolnych i chętnych do
praktykowania sakramentu małżeństwa. Od tej pory młody człowiek, zamiast składać wizyty w mieszkaniu panny, zamiast biegać po hipotekach, przypatrywać się zwyczajom i stosunkom swej przyszłej i jej rodziny, znajdzie wszystkie podobne informacje od razu, w kantorze, za skromną opłatą. Od tej pory będziemy mogli czytywać następujące ogłoszenia:

Kantor XX posiada znaczny asortyment rozwódek, wdów i dziewic, z rozmaitymi posagami i – gwarancją. Kantory małżeństw, choćby nie „wzmocniły pulsu towarzyskiego życia”, utrzymają się, jeżeli w społeczeństwie znajdzie się dość jednostek gotowych zaspakajać najdelikatniejsze pragnienia serc za pomocą i pośrednictwem osób trzecich. A skutek będzie ten, że jak dziś mamy ręczniki domowej roboty i ręczniki fabryczne, meble na urząd i meble z Pociejowa, odzież na obstalunek i odzież od pp. Kocha lub Sameta – tak kiedyś będziemy mieli małżeństwa na urząd i małżeństwa tandetne. […]"

Nowiny nr 187, dn. 9 lipca 1882 r.

Fotografia:

Para w strojach ślubnych - wd/POLONA