Kapitulacja Warszawy

www.archive.org, domena publiczna

28 września 1939

Umowa kapitulacyjna została podpisana o godzinie 13.00 na terenie fabryki "Skoda" na Rakowiu, ze strony polskiej - przez gen. Kutrzebę w imieniu dowódcy armii "Warszawa", ze strony niemieckiej - przez dowódcę 8. armii gen. Blaskowitza.

Stefan Starzyński, Prezydent Miasta Warszawyw:
Miasto nasze zostało doszczętnie zniszczone. Zepsucie wodociągów pozbawiło ludność wody, bez której żyć nie można. Również brak żywności daje się poważnie odczuwać.
Dowódca Armii Gen. Dyw. Rómmel, mając na względzie położenie ludności, z ciężkim sercem postanowił w tej sytuacji zaniechać dalszej obrony stolicy. W tych warunkach ustaje zlecona mi rola Komisarza Cywilnego przy Dowództwie Obrony Warszawy, natomiast w związku ze zniszczeniem miasta i z warunkami bytu ludności wzmagają się zadania moje jako prezydenta miasta.
Warszawa, 28 września 1939

Adam Uziembło, działacz społeczny:
Kapitulacja podpisana. […] Więc powrót na Wilczą. Spakowało się rzeczy i idziemy. Na ulicach tłumy – tłumy ludzi idących, objuczonych workami, walizkami. […] Idą cicho. Milczący. Dźwiganie rzeczy nie usposabia do rozmowy. Przeważnie gromadkami, rodzinami. Więc nie jest to tłum normalny, tylko jakieś grupki trzymające się mocno siebie, wydzielone od innych. Taka ulica z góry może przypominałaby skórę pantery. Zwłaszcza, że wszystko okrywa żółty kurz, ceglany kurz, szary kurz – różny.
Teraz dopiero widać, co zostało z Warszawy. Miasto poranione straszliwie, skrzeczące szkłem pod nogami. Miasto ludzi, którzy nie wiedzą nic i nie myślą nic. […] Wszelka więź już runęła, bo wszelkie podstawy dotychczasowego życia leżą w gruzach pośród tych gruzów domów. […] Patrzyłem. Gruzy. Gruzy w duszach.
Warszawa, 28 września 1939


Ludwik Hirszfeld:

Po poddaniu się Warszawy wychodzę na miasto. Wygląda upiornie – resztki rozrzuconych barykad u wylotu prawie każdej ulicy, płonące jeszcze domy; okna zniszczonych domów wyglądają jak oczodoły trupów. Najgorzej przestawiają się domy zniszczone przez bomby burzące – odkryte całe wnętrza. Intymność życia rodzinnego na tle śmierci. Wychodzę, by dowiedzieć się o losie rodziny i przyjaciół. Straszne jest to zbliżanie się do domu w niepewności, czy zastanie się w nim jeszcze człowieka bliskiego, czy już tylko jego zwłoki.
Warszawa, 28 września 1939

Mapa

Fotografia:

Podpisanie aktu kapitulacji Warszawy - www.archive.org, domena publiczna

Materiały dodatkowe