Kilińszczyzna

Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna

17 kwietnia 1894

Dnia 17 kwietnia 1894, w stulecie insurekcji warszawskiej (etap insurekcji kościuszkowskiej) odbyła się archikatedrze na Świętojańskiej z pozoru zwyczajna Msza Św. w intencji "powrotu do zdrowia chorego dziecka".

Msza dość szybko przerodziła się w patriotyczną manifestację, jedno z największych warszawskich wystąpień między upadkiem powstania styczniowego a rokiem 1905. Na bohatera ruchu młodzież wybrała sobie Jana Kilińskiego, szewca, mieszczanina warszawskiego, który 100 lat wcześniej, 17 kwietnia 1794, dowodził udanym atakiem na rosyjski garnizon po dowództwem Osipa Igelströma, posła rosyjskiego, faktycznego namiestnika kadłubowej Rzeczypospolitej po II rozbiorze. Śladem tamtego szturmu miała pójść manifestacja: od archikatedry do domu Kilińskiego na Szerokim Dunaju 5, później zaś pod dawną siedzibę Igelströma - w Pałacu Młodziejowskich (Podwale 7).

Warszawscy studenci przygotowywali się do tego dnia bardzo długo, jednak na dzień przed wystąpieniem wielu nadal się wahało, szczególnie dawał o sobie znać podział między zwolennikami opcji narodowej a socjalistami. Jeden ze studentów o orientacji socjalistycznej tak wspominał wystąpienie: Ponieważ byłem zasadniczym przeciwnikiem manifestacji, nie powinienem był oczywiście pójść na nią, i w tym też duchu niebrania w niej udziału zapadła wieczorem jednomyślna uchwała na zebraniu mojego kółka [...]. Gdy jednak przyszła godzina manifestacji, czuło się, a uczucia podobne miało wielu kolegów naszego obozu, jak gdyby coś człowieka pchało czy ciągnęło, by pójść na manifestację. Czy grało tu poczucie koleżeństwa ("tamci będą w niebezpieczeństwie, a nas tam nie będzie"), czy też świadomość, że w każdym razie będzie się tam coś dziać, co będzie nie na rękę władzom moskiewskim, trudno orzec.

Wzbierający pochód przerwała oczywiście żandarmeria. Zatrzymano ponad 250 osób, ich dane zostały spisane, by później zorganizować masowe aresztowania, przesłuchania i przyspieszone procesy - niektórzy otrzymali kary zesłania na Syberię, "standardową" metodę wychowawczą carskiej Rosji. Jak pisze Bohdan Cywiński "wszystkie te ciosy osłabiły wprawdzie dynamizm nielegalnych działań społeczno-politycznych w Warszawie, ale nikt w środowiskach studenckich i wśród radykalnej inteligencji nie żałował, że manifestacja taka miała miejsce."

Jan Kiliński doczekał się godnego upamiętnienia w przestrzeni Warszawy, pomnik z granitu, pochodzącego z rozebranego Soboru Aleksandra, odsłonięto w kwietniu 1936 na placu Krasińskich. Dziś pomnik stoi u wylotu ulicy Piekarskiej przy Podwalu.

Źródło:
Bohdan Cywiński, Rodowody niepokornych, Warszawa 2010.
Magdalena Micińska, Gołąb i orzeł: Obchody rocznic kościuszkowskich w latach 1894-1917, Warszawa 1997.

Mapa

Fotografia:

Tablica pamiątkowa w hołdzie Janowi Kilińskiemu odsłonięta 3 kwietnia 1916 r. Dziś "ukryta" w jednej z staromiejskich kamienic. - Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna