Lądowanie UFO na Czerniakowie

13 stycznia 1982

W styczniu 1982 roku cała Polska przeżywała trudy dopiero co wprowadzonego stanu wojennego, jednak nie wszyscy obywatele skupieni byli na losach państwa, bowiem sprawy o wiele większej wagi rozgrywały się w samym centrum Warszawy…

Zacznijmy jednak po kolei. Obserwacje UFO (ang. Unidentified Flying Object) lub swojskich NOL-i (Niezidentyfikowany Obiekt Latający) ludzie prowadzili od dawna. Zazwyczaj niewyjaśnione zjawiska zrzucano na karb boskiej ingerencji, względnie działanie duchów, raczej nie szukano dowodów na istnienie istot pozaziemskich. Dopiero epoka nowoczesna przyniosła w tym zakresie ogromny skok, obserwacja i eksploracja kosmosu, wszystkie odkrycia z tym związane nieustannie wywoływały kolejne pytania i spekulacje. Kultura masowa okazała się bardzo podatna na fantastyczne kreacje całych pozaziemskich światów. W roku 1977 miały premierę dwa dzieła dla rozwoju kultury UFO przełomowe, premiera filmu „Bliskie spotkania trzeciego stopnia” Stevena Spielberga oraz pierwszego filmu w cyklu „Gwiezdne Wojny” Georga Lucasa. Grunt przygotowywał też Erich von Däniken, niezwykle płodny autor książek, „dowodzących” ingerencji kosmitów w rozwój ludzkości. Nie wymienimy tutaj setek innych pozycji bibliograficznych i filmowych w tym zakresie.

Dziwnym zbiegiem okoliczności właśnie rok 1978, czyli jakiś czas po premierze filmów Spielberga i Lucasa, był czasem kulminacji obserwacji UFO i doniesień z całego świata o kontaktach z „obcymi”. W Polsce już w lutym 1978 r. lokalna prasa donosiła, że w rejonie Zielonej Góry i Krosna Odrzańskiego zaobserwowano wiele obiektów uznanych przez obserwatorów za UFO. Prawdziwa bomba wybuchła w maju. Cała Polska emocjonowała się historią Jana Wolskiego, mieszkańca podlubelskiej wsi Emilcin, który opowiadał o swoim spotkaniu z „potworakami” i lądowaniem UFO. Prawdziwy szał wokół Emilcina (w którym w 2005 roku stanął pomnik, upamiętniający lądowanie kosmitów…) sprawił, że jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać lokalne stowarzyszenia i kluby zajmujące się problematyką UFO. W ślad za tym tworzyło się środowisko osób zainteresowanych tematem. W 1981 roku wyszedł pierwszy numer czasopisma „Wizje Peryferyjne”, pierwszego ściśle ufologicznego periodyku. Kronikę UFO prowadził też ogólnopolski Kurier Polski, na jego łamach zachęcano czytelników do nadsyłania własnych zdjęć i obserwacji. Jednocześnie powstał Krakowski Klub Popularyzacji i Badań UFO z Bronisławem Rzepeckim na czele, a już w roku 1983 w Krakowie odbył się I Ogólnopolski Zjazd Ufologiczny.

Po zarysowaniu tła możemy wrócić do styczniowego Czerniakowa A.D. 1982. 13 stycznia Tadeusz J., amatorsko zajmujący się badaniem UFO, chcąc sobie skrócić drogę między ul. Bernardyńskiej do ul. Wolickiej wybrał trasę przez tamtejsze nieużytki. Jego uwagę przykuł nieośnieżony owal o wymiarach — jak dokładnie później zmierzono — 440x320cm. W okolicy brakowało śladów ludzkiej ingerencji, teren wewnątrz owalu „nosił cechy rozkładu termicznego przy braku oddziaływania otwartym płomieniem”. Obserwację potwierdzili i sfotografowali sprowadzeni na miejsce koledzy pana Tadeusza, jak on — działający w środowisku poszukiwaczy UFO. Oto cała ufologiczna wiedza zebranego towarzystwa wybrała jedyne racjonalne wytłumaczenie tego fenomenu: odkryli oni miejsce lądowania statku pozaziemskiego.

W następnych latach ufolodzy obserwowali odkryte miejsce i zauważyli, że latem nie zarasta trawą, zimą zaś nie pokrywa się śniegiem. W międzyczasie odnaleźli się świadkowie, którzy zimą 1982 r. również po zmroku mieli okazję znaleźć się w tamtej okolicy. Ojciec z synem zeznał, co wówczas zobaczył:
„Ziemia jarzyła się tym pomarańczowym promieniowaniem… Tuż nad nią, nie wyżej niż 3/4 metra, unosił się płaski od dołu, ale wypukły od góry dysk, średnicy około sześciu metrów, barwy starej miedzi… On nie promieniował. Na tle tego dysku widać była postać niby-ludzką, wzrostu około półtora metra, ubraną w ciemny, być może ciemno-zielony kombinezon. […] Ta postać trzymała w ręku poziomo kółko o średnicy około 1/4 metra. Z tego kółka w dół biło słabe pomarańczowe promieniowanie. Ten osobnik dreptał w miejscu z tym kółkiem… Za chwilę zza tego dysku wyszedł drugi taki sam, z takim samym kółkiem. Ten powoli obchodził dysk wokoło… Gdy zaszedł za dysk, a ten bliższy odwrócił się plecami do nas… Pomału, cichutko zawróciliśmy z synem i chyłkiem wróciliśmy na działki, gdzie przesiedzieliśmy do świtu…”.

Ocenę prawdziwości całego wydarzenia pozostawiamy łaskawej opinii Czytelników.

Źródła:
Bronisław Rzepecki, Bliskie spotkania z UFO w Polsce, Tarnów 1995.
Bartosz Rdułtowski, Tajne operacje. PRL i UFO, Kraków 2013.
Arkadiusz Miazga, Lądowanie UFO w Warszawie 1982 r. | "SPOTKANIA Z NIEZNANYM" - ufologiczny blog Arkadiusza Miazgi

Mapa

Fotografia:

Ilustracja z Kuriera Polskiego, 1982, nr 116, obrazująca obserwację NOL-a w okolicach Wyszkowa i Serocka