Otwarcie szpitala św. Zofii

Fot. www.szpitalzelazna.pl

20 stycznia 1912

„Dzieło dobre, pożyteczne, dzieło postępu i kultury, dzieło estetycznie piękne i dzieło praktycznie mądre” – takimi słowami prasa okrzyknęła otwarty w 1912 Zakład Położniczy św. Zofii przy ul. Żelaznej.

Nowoczesny szpital położniczy powstał na rogu ul. Żelaznej i Nowolipie z inicjatywy dr. Stanisława Zaborowskiego. Starania doktora zostały wsparte hojną darowizną Leon Goldstanda, który pragnął uczcić pamięć swojej matki Zofii. W 1907 r. po podjęciu przez magistrat decyzji o finansowaniu inwestycji, powstał komitet budowy, któremu przewodniczył prezydent Warszawy.

Budynek zaprojektował Henryk Gay. Pierwotniej był budowlą jednopiętrową, chwaloną przez współczesnych zarówno za wygląd zewnętrzny jak i rozplanowanie wnętrz: „piękne, jasne sale, pełne światła i powietrza, szerokie korytarze, ozdoby, rzeźby i witraże czynią z niego dzieło sztuki architektonicznej”. Wśród wspomnianych rzeźb znajdowała się m.in. kopia „Piety” Michała Anioła, ustawiona w hallu wejściowym. W komentarzach prasowych podkreślano także, że gmach przypominający willę jest „niepodobny do więzienno-koszarowych budynków szpitalnych, na które przywykliśmy patrzeć w Warszawie”.

Najważniejszą jednak cechą szpitala była jego nowoczesność. Przeznaczony dla zapewnienia opieki około 1500 matkom rocznie, został wyposażony w najnowocześniejsze ówcześnie rozwiązania techniczne idące w parze z najnowszymi osiągnięciami w zakresie medycyny. Medycyny, która stosunkowo późno zaczęła się interesować położnictwem. Wynikało to z uwarunkowań kulturowych i religijnych: „Ludzkość odsunęła się od łoża młodej matki, jako od istoty „nieczystej” i pozbawiła jej opieki w chwilach, w których ta opieki potrzebowała najwięcej. W imię pojmowanej fałszywie moralności odsunięto nawet naukę i lekarza.[…] Oddane niepodzielnie w ręce kobiet przeważnie prostych i ciemnych […] położnictwo pogrążone zostało na wieki całe w odmęcie przesądów i zabobonu”.

Co ciekawe, zachwyt nad rozplanowaniem i wyposażeniem budynku, autor artykułu w Kurierze Warszawskim rozpoczął od… rozmieszczenia ubikacji:
„Praktyczność i mądrość rozmieszczenia ubikacji – jest zdumiewająca. Zdołano uzyskać kotłownię, pralnię, suszarnię i magiel elektryczny, wentylację elektryczną, wszystkie instalacje mechaniczne; dalej sale dla chorych, a w jednej z nich nawet wylęgarkę [czyli inkubator], laboratoria, a nawet ciemnię do radjoskopji i radjografji, zaczętego muzeum specjalnego; jeszcze dalej zupełnie oddzielne salę operacyjną ze wszystkiemi urządzeniami sterylizacyjnemi i jeszcze dwa izolowane pokoje dla chorych, dotkniętych zakaźnemi chorobami, wreszcie znowu oddzielnie szkołę dla akuszerek z amfiteatralną aulą i wszelkiemi do wykładów przyrządami, preparatami i pomocami”.

Szpital powstał nie tylko dzięki pieniądzom z darowizny i miejskim funduszom. Część jego wyposażenia została nabyta z darowizn osób prywatnych, m.in. bielizna, kołdry, naczynia, itp.

Zakład podlegający pod zarząd miasta był instytucją udzielającą pomocy bezpłatnie. Jedynie kilka miejsc na parterze budynku było przeznaczonych dla „chorych płatnych”. Pozostałe oddano bezpłatnie do dyspozycji „kobietom rodzić mogącym, bez żadnej różnicy, nawet bez pytania, kto ona jest, jak się nazywa, jakiego jest stanu, wyznania i t.p.”.

Cieszący się doskonałą renomą szpital w swojej historii był rozbudowany dwukrotnie: w 1922 r. został podwyższony o jedno piętro, zaś w 2012 r. oddano do użytku nowy budynek przy ul. Żelaznej.

Źródła:
Kurjer Warszawski (dodatek poranny), 1912, nr 20
Kurjer Warszawski, 1912, nr 21

Mapa

Fotografia:

Budynek Szpitala (1912) - Fot. www.szpitalzelazna.pl