Porwanie dziewczyny na Grzybowskiej

Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, wolna domena

19 marca 1912

Ilustrowany Kuryer Codzienny z 19 marca 1912 donosił o próbie porwania dziewczyny i wywiezienia jej dorożką w nieznanym kierunku. W krótkiej wzmiance o zdarzeniu - ostatecznie zakończonym szczęśliwie - gazeta podała szczegółowe dane poszkodowanej łącznie z jej adresem zamieszkania, co wówczas stanowił rodzaj zwyczajowej informacji dziennikarskiej.

Wczoraj, około godziny 9 rano, przechodnie na ul. Grzybowskiej zaalarmowani zostali przeraźliwym krzykiem jakiegoś dziewczęcia. Krzyk dobywał się z przejeżdżającej dorożki, która miała podniesioną budę, pomimo, że panowała pogoda. Kilku mężczyzn rzuciło się do dorożki i zatrzymało ją. W dorożce ujrzano jakiegoś starszego wiekiem jegomościa z dziewczęciem, które miało przy sobie książki szkolne. Nadbiegli policyanci zajęli się owym jegomościem, zabierając go do cyrkułu, a dziewczę pobiegło do szkoły przy ul. Cieplej.

Oto opowiadanie dziewczęcia:
Szłam z domu pod Nr. 62 przy ul. Grzybowskiej. Za mną krok w krok dążył jakiś starszy pan... Chciałam się przed nim schować do bramy... Ale, kiedy się obejrzałam, pan ten coś na mnie rzucił... Niewiem, co się ze mną stało, ale spostrzegłam, iż jestem w dorożce z podniesioną budą, razem z tym samym panem, co szedł za mną... W dorożce ten sam pan przyciskał mnie mocno do siebie... Zaczęłam krzyczeć...

Co się stało dalej zaznaczyliśmy na wstępie. Policya, według słów dziewczęcia, chciała ją odprowadzić do domu, ale wolała iść do szkoły. Dziewczyna ma lat 12, nazywa się Jadwiga O. Fakt nie wymaga chyba komentarzy.*

*pisownia oryginalna

Mapa

Fotografia:

Dorożka na ulicach Warszawy - Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, wolna domena