Przedwojenna telewizja

27 sierpnia 1939

Na kilka dni przed niemieckim atakiem na Polskę w Warszawie odbywała się doroczna Wystawa Radiowa. Atrakcją jednego z stoisk filmowych był telewizor, na którym można było zobaczyć po raz pierwszy program nadany z Warszawy: był to występ Mieczysława Fogga na żywo oraz film z 1936 roku Barbara Radziwiłłówna w reżyserii Józefa Lejtisa. Ze względu na późniejsze dramatyczne wydarzenia fakt pierwszej przedwojennej transmisji telewizyjnej jest mało znany w świadomości społecznej.

Przesyłanie obrazu na odległość było możliwe już od końca lat 20., początkowo po kablu, później za pomocą fal radiowych. Nad wdrożeniem tej technologii w Polsce miał czuwać utworzony w 1934 roku Państwowy Instytut Telekomunikacyjny, jednak przed wojną nie udało się wyjść poza fazę testów i opracowywania standardów przesyłu obrazów. Efektem tych prac było też zamontowanie w 1937 roku wieży telewizyjnej na dachu Prudentialu (zob. załącznik). W latach 30. testowano również przesył pojedynczych obrazów w usługach pocztowych, chodziło przesyłanie faksymile telegramów. Należy przy tym podkreślić, że wszystkie te projekty były bardzo nowatorskie i gdyby nie wybuch wojny Polska byłaby w absolutnej czołówce krajów, które nadawałyby własny program telewizyjny.

Na przedwojennym rynku RTV konkurowały ze sobą rożne technologie nadawania i odbioru sygnały telewizyjnego, więc urządzenia były ze sobą niezgodne. W Warszawie skorzystano z aparatury (telewizora i wozu transmisyjnego) marki Phillips. Tak organizatorzy zachwalali stoisko telewizyjne:
Wielką niespodzianką i prawdziwą rewelacją Wystawy będzie urządzenie telewizji. Komitet wystawy postanowił — nie mogąc jeszcze skorzystać z polskiego urządzenia telewizyjnego — sprowadzić je z zagranicy. W tym celu przyjęto ofertę firmy Philipps z Holandii. Telewizja budzić będzie ogromną sensację na wystawie i bezsprzecznie zaciekawi zarówno technika, jak i laika. Komitet Wystawowy w porozumieniu z Polskim Radiem przygotował szereg audycyj programowych na cały okres wystawy specjalnie dostosowanych do programu telewizyjnego.

Co ciekawe, aparat Phillipsa nie został ewakuowany z Polski, wrzesień przetrwał w gmachu YMCA, po kapitulacji sprzęt wpadł w ręce Niemców, nie wiadomo nic o jego dalszych losach.

Należy powiedzieć, że kiedy w Warszawie zachwycano się pierwszym pokazem telewizyjnym, nasi zachodni sąsiedzi w upowszechnianiu telewizji byli numerem 1 na świecie. Stałe programy telewizyjne w III Rzeszy wyświetlano już od marca 1935 roku (w 1939 roku nadawano już przez 10 godzin dziennie) - naziści przykładali duża wagę do tak efektywnego środka propagandy, nie szczędzili więc środków na rozwój tej technologii.

Warto przy tym przypomnieć, że projekt aparatu przekazującego obraz na odległość został opisany już przez Bolesława Prusa z końcu XIX wieku. Na motywie tego pomysłu w 1968 roku powstał odcinek Teatru Telewizji w reżyserii Adama Hanuszkiewicza Telepatrzydło pana Prusa.

Źródła:

Fotografia:

Reklama pokazu telewizji w gmachu polskiej YMCA

Materiały dodatkowe