Śmierć Baczyńskiego

Fot. Andrzej Szypowski/East News

4 sierpnia 1944

W czwartym dniu Powstania Warszawskiego, podczas walk o Pałac Blanka przy pl. Teatralnym zginął Krzysztof Kamil Baczyński, jeden z najważniejszych poetów pokolenia Kolumbów. W swoich wierszach jak nikt inny oddawał grozę wojny, nie chcąc jednak dać się opanować niszczycielskiemu wpływowi okupacyjnego pesymizmu szukał ostoi człowieczeństwa w rozpadającym się dookoła świecie. Do AK wstąpił jeszcze w lipcu 1943 roku. Wiersze wydawał od 1940 pod pseudonimem Jan Bugaj. Zginał na miejscu od kuli snajpera, który miał stanowisko na budynku Teatru Wielkiego. Nikt nie wiedział, że to jest poeta. Może jego dowódca wiedział, może najbliżsi koledzy, ale myśmy nie wiedzieli - wspomina Łucja Kossakowska.

Krzysztof Kamil Baczyński urodził się 22 stycznia 1921 w Warszawie. Uczył się w gimnazjum, a później liceum im. Stefana Batorego w Warszawie, w roku 1939 zrobił maturę, planował dostać się na ASP. W tej szkole poznał późniejszych bohaterów Szarych Szeregów: "Zośkę", "Rudego" i "Alka". Już w trakcie nauki związał się ze 23. Szczepem Warszawskich Drużyn Harcerskich i Zuchowych „Pomarańczarnia", ponadto udzielał się w Spartakusie, półlegalnej organizacji młodzieżowej o orientacji lewicowej. Z tego kresu pochodzą pierwsze próby literackie i plastyczne.

Czas wojny to przyspieszony kurs dorosłości: Baczyński zarabiał wykonując dorywcze prace fizyczne. W czerwcu ożenił się z Barbarą Drapczyńską, jego wielką miłością, której dedykował część swoich wierszy. Nawiasem mówiąc, Barbara przeżyła Krzysztofa o niecały miesiąc, zmarła od ran odniesionych niedaleko miejsca, gdzie umierał jej mąż…

Okupacyjne wiersze pisał i wydawał pod pseudonimami. Dla wielu przedstawicieli pokolenia Kolumbów wiersze Baczyńskiego wyrażały tragizm ich własnej sytuacji: dzieciństwo i dorosłość w niepodległej Polsce, marzenia i plany na przyszłość w twardym zderzeniu z wojną 1939 roku, upadkiem państwa i ponura okupacyjną rzeczywistością.

Baczyński zginął w 4 sierpnia 1944. Pochowany został na dziedzińcu Ratusza z honorami - to był jeszcze początek powstania, jeszcze był czas na oddawanie czci poległym. Po wojnie jego ciało przeniesiono na Cmentarz Wojskowy na Powązkach.

Postać Krzysztofa Kamila Baczyńskiego była bohaterem kilku filmów fabularnych i dokumentalnych, niestety nie zawsze artystycznie udanych. Lepiej było ze śpiewanymi interpretacjami wierszy, do muzycznego kanonu weszła kompilacja tekstów Baczyńskiego w wykonaniu Ewy Demarczyk przy akompaniamencie muzyki autorstwa Zygmunta Koniecznego. Jeszcze inną wersję zaproponował Jacek Kaczmarski, po swojemu naśladując poezję Baczyńskiego - oba utwory poniżej.

Na kilka miesięcy przed śmiercią Baczyński napisał wiersz Elegia o… zinterpretowany później jako profetyczny wyraz własnego losu:

I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?

Ewa Demarczyk - "Wiersze wojenne" (1965)

Jacek Kaczmarski - "Barykada (Śmierć Baczyńskiego)" (1987)

Źródła:
Śmierć Krzysztofa Kamila Baczyńskiego przy placu Teatralnym | PolskieRadio.pl

Mapa

Fotografia:

Fotografia Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - Fot. Andrzej Szypowski/East News

Materiały dodatkowe