Sprowadzenie zwłok Henryka Sienkiewicza do kraju

Fot. Marian Fuks

25 października 1924

25 października 1924, tuż przed północą, przed Dworcem Głównym w Alejach Jerozolimskich kłębił się ogromny tłum, gromadził się tam już od rana. W specjalnym pociągu, mobilnej kaplicy, ze Szwajcarii do Polski wracały prochy Henryka Sienkiewicza, pisarza przez społeczeństwo wielbionego, uznawanego za jednego z narodowych wieszczów, piewcy dziejów Polski, laureata Nagrody Nobla, zmarłego 15 listopada 1916 w szwajcarskim Vevey, gdzie też go pochowano.

Przygotowania do powtórnego pogrzebu Sienkiewicza w Warszawie trwały miesiącami. Trasa specjalnego pociągu wiodła od Szwajcarii, poprzez Austrię, Czechosłowację do Polski. Zaplanowano kilka postojów, mowy pogrzebowe dostojników państwowych i lokalnych przywódców, wiece, marsze z trumną, msze żałobne - wszystko w podniosłej atmosferze i poczuciu narodowej jedności. Odrodzona Rzeczpospolita potrzebowała takich gestów powszechnej solidarności, łączących przeszłość z teraźniejszością, budujących tożsamość narodu.

Z perspektywy czasu trudno dzisiejszemu człowiekowi zrozumieć skalę popularności Sienkiewicza, gdy bez cienia zbytniego pochlebstwa wygłaszano takie oświadczenia: „pogrzeb H. Sienkiewicza - był to coś więcej, niż królewski pogrzeb. Był to hołd narodów dla Króla ducha. […] Trudno podać przeżyte wrażenia z tą mocą, jakby Zygmuntowskiego dzwonu, co dzwoniły w sercach ludzkich, gdy wieść się rozległa, że oto wracają na Ojczyzny łono prochy największego z ostatniej epoki twórczości naszej mistrza słowa polskiego, i duchowego przedstawiciela Polski wobec całego świata”.

Gmach Dworca Głównego został specjalnie przystrojony na tę okazję i pokryty kirem, obok ołtarza przy wejściu głównym stanęły figury rycerzy, nad wszystkim górował wielki orzeł z wieńcem laurowym w dziobie. Trumna w ciałem Sienkiewicza przybyła do Warszawy bardzo późna porą w sobotę 25 października 1924. Uroczystości zaczęły się dnia następnego. Po odprawieniu mszy św. i mowach dostojników państwowych pochód z prochami Sienkiewicza ruszył w ostatnią drogę ku Archikatedrze św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście. Tłumy towarzyszyły orszakowi żałobnemu na trasie przejazdu Alejami Jerozolimski, Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem. Orkiestra grała Chopina. Specjalny przystanek pochód miał przed pomnikiem Mickiewicza, gdzie prezydent Stanisław Wojciechowski wygłosił mowę pożegnalną.

W następnych dniach trumna ze zwłokami Sienkiewicza wystawiona była w archikatedrze (zob. fot. z załącznika). Cały czas stały kolejki ludzi, którzy przyszli pożegnać zmarłego. Trumnę po kilku dniach złożono w krypcie. Niestety kościół został zniszczony we wrześniu 1939, dzisiejsze krypty są powojennymi rekonstrukcjami.

Wszystkie relacje, mowy okolicznościowe i fotografie ostatniej drogi Sienkiewicza z Vevey do Warszawy zebrano i opublikowano w obszernej książce, dziś dostępnej on-line.

Henryk Sienkiewicz w warszawskiej topografii został upamiętniony poprzez niewielką uliczkę w Śródmieściu oraz pomnik w Łazienkach, ufundowany przez prywatnego darczyńcę, ustawiony tam dopiero w 2000 roku.

Źródła:

Fotografia:

Przewiezienie zwłok Henryka Sienkiewicza ze Szwajcarii do Polski. Uroczystości przed Dworcem Głównym. - Fot. Marian Fuks

Materiały dodatkowe