Towarzysz Wiesław uwodzi tłum

Fot. Andrzej Zborski/FOTONOVA

24 października 1956

Był pochmurny październikowy dzień, popołudnie, gdy po Pałacem Kultury i Nauki im. Józefa Stalina, oddanym do użytki nieco rok wcześniej, zebrało się ponad 400 tys. osób, skandujących imię towarzysza „Wiesława”, był to okupacyjny pseudonim Władysława Gomułki, nowo wybranego I sekretarza KC PZPR. Z jego wyborem zebrani na placu wiązali wiele nadziei na przemiany w Polsce.

Wiec był ukoronowaniem kilkumiesięcznego wrzenia w kraju, od upublicznienia słynnego tajnego referatu Chruszczowa (wygłoszonego w lutym 1956 na XX Zjeździe KPZR), poprzez coraz śmielsze postulaty zmian, demokratyzacji, destalinizacji, wręcz odrzucenia sowieckiej władzy w bloku państw socjalistycznych. Pod koniec czerwca w Poznaniu krwawo stłumiono robotnicze protesty, sytuacja coraz bardziej się zaogniała, mnożyły się samorzutne wiece, strajki, demonstracje, radykalizacji ulegały żądania zmian. Walka w łonie Partii toczyła się pomiędzy zachowawczą grupa „natolińską” a postępową „puławską”.

19 października wreszcie udało się puławianom przeforsować wizję zmian nieco demokratyzacyjnych ustrój, lecz nadal pod kuratelą sowiecką. Swoiste ogłoszenie tych zmian miało nastąpić właśnie 24 października pod Pałacem Kultury. Na zdjęciach i materiałach filmowych widać niesamowity entuzjazm zgromadzonych, zajęte były wszystkie podwyższenia, latarnie, ludzie stoją nawet na dachach skrzydeł Pałacu, nad filarami wejść do budynku.

Ponad 40-minutowe przemówienie Gomułka zaczął od słynnych słów „Towarzysze! Obywatele! Ludu pracujący stolicy!”. Gomułka mówił o ideałach socjalizmu, które uległy wypaczeniom, nie oskarżał więc idei, Partii, ani tym bardziej roli Związku Radzieckiego. Zapowiadał ostrożne reformy, studził jednak nadzieje na antyradziecka rewolucję: „powinniśmy dać opór wszelkim próbom agitacji antyradzieckiej, podejmowanej przez siły reakcyjne i antyludowe, wszelkim manewrom międzynarodowej reakcji, która by pragnęła osłabić sojusz między naszymi bratnimi narodami”.

Paweł Machcewicz, autor książki o 1956 roku, pisał:
Gomułka uzyskał entuzjastyczne poparcie ogromnej części społeczeństwa przede wszystkim nie jako komunistyczny polityk powracający do władzy - chociaż z jego powrotem od dawna wiązano nadzieje na upragnione zmiany - lecz jako przywódca narodu, poprzez swój opór wobec radzieckich żądań ucieleśniający narodowe tęsknoty do suwerenności i niezawisłości, odrzucenia upokarzającej sowieckiej kurateli, możliwości rządzenia się wreszcie po swojemu „w swoim własnym domu”.

Po przemówieniu Gomułki, tłum - zachęcony przez orkiestrę - odśpiewał Międzynarodówkę, a także - już z własnej inicjatywy - Mazurka Dąbrowskiego.

Już w kilka miesięcy później władza zaczęła się wycofywać ze zbyt daleko idących zmian, z czasem nie pozostało po nich niemal nic. Pozostał jedynie mit "ideałów października", jedynego bodaj momentu w historii PRL-u, gdy społeczeństwo autentycznie popierało politykę Partii. Mit tej jedności powracał później wielokrotnie w kolejnych momentach kryzysów politycznych.

Kronika Filmowa 43B/1957: W rocznicę Października


Zobacz więcej materiałów Polskiej Kroniki Filmowej na stronie Repozytorium Cyfrowego Filmoteki Narodowej.

Źródła:
Paweł Machcewicz, Polski rok 1956, Warszawa 1993.
Pełny tekst przemówienie Władysława Gomułki na wiecu w Warszawie w dniu 24 października 1956 roku
Andrzej Werblan, Władysław Gomułka a ugrupowania w partii w październiku 1956 roku, Polska 1944/45-1989: studia i materiały, Tom 3, s. 79-89.
Barbara Szacka, Październik 1956 roku w pamięci społecznej, Polska 1944/45-1989: studia i materiały, Tom 3, s. 191-196.

Fotografia:

Tłum przed Pałacem Kultury podczas przemówienia Władysława Gomułki, 24.10.1956 - Fot. Andrzej Zborski/FOTONOVA

Materiały dodatkowe