Yves Montand koncertuje w Warszawie

Fot. Stevan Kragujević/Wikimedia Commons

19 stycznia 1957

Do Warszawy przyjechał na cykl koncertów Yves Montand, supergwiazda kina i artysta estradowy. Mimo towarzystwa żony prasa odnotowała, że notorycznie „rozglądał się za kociakami”.

W tle wizyty Montanda było polityczne odprężenie po wydarzeniach z października 1956. Kraj żył wyborami do Sejmu i wizytą Zhou Enlaia, premiera i ministra spraw zagranicznych Chińskiej Republiki Ludowej. Tymczasem w ramach odwilży do Polski zawitała gwiazda światowego formatu — Yves Montand, polscy miłośnicy znali jego aksamitny głos z radia. Sławę w świecie filmu przyniosła mu rola w nagrodzonym wieloma wyróżnianiami filmie Cena strachu (1953) w reżyserii Henri-Georgesa Clouzota. Karierę zaczynał jako śpiewak musicalowy, dopiero protekcja Édith Piaf (z która miał też romans) wyniosła jego sławę na poziom narodowy, a później światowy.

Montand wystąpił w Sali Kongresowej oraz dał koncert dla robotników w fabryce na Żeraniu. Dziennikarzowi Przekroju opowiadał o stresie występów na żywo:
Przez dwie godziny stoję naprzeciw trzech tysięcy ludzi, którzy gotowi są mnie zjeść. Większość, prawdopodobnie, chce mnie zjeść z sympatii. Ale na widowni są też ludzie, nastawieni do mnie wrogo. Ci również chcą mnie zjeść. Utrzymanie tej sytuacji w jakiejś rozsądnej równowadze wymaga niesłychanego napięcia nerwowego. Po takim występie marzę o wypoczynku, kładę się i śpię.

Warto wspomnieć, że Montand zachował o Polsce same ciepłe wspomnienia. W czasie wyborów 1989 przyjechał do naszego kraju, by wesprzeć Solidarność. Zmarł w 1991 roku.

Kronika Filmowa 6/1957: Yves Montand w Warszawie, wizyta na Żeraniu


Zobacz więcej materiałów Polskiej Kroniki Filmowej na stronie Repozytorium Cyfrowego Filmoteki Narodowej.

Źródła:
Stolica: warszawski tygodnik ilustrowany, 1957, nr 5 (3 II)
Przekrój, 1957, nr 617 (3 II)
Przekrój, 1957, nr 618 (10 II)

Fotografia:

Fotografia Yves Montanda podczas wizyty Belgradzie (1957) - Fot. Stevan Kragujević/Wikimedia Commons

Materiały dodatkowe