Zamach na prawosławnego metropolitę Jerzego

Fo. Wikimedia Commons

8 lutego 1923

Działania metropolity Jerzego prowadzące do wyłączenia polskiego kościoła prawosławnego spod patriarchatu moskiewskiego doprowadziły do tragedii. Metropolita został zamordowany przez innego duchownego – archimandrytę Smaragda.

Późniejszy metropolita warszawski Jerzy urodził się 1872 r. w rodzinie prawosławnego kapłana we wsi Mała Ternawka na Ukrainie. Po ukończeniu seminarium duchownego w Kamieńcu Podolskim, w 1900 r. złożył śluby zakonne, a w 1902 przyjął święcenia kapłańskie. Od 1904 r. pełnił posługę biskupa kolejno w poszczególnych eparchiach (diecezjach) na obszarze Rosji, zaś po wybuchu rewolucji bolszewickiej ostatecznie osiadł we Włoszech, gdzie zarządzał tamtejszymi rosyjskimi parafiami.

W 1920 r. na zaproszenie władz polskich przyjechał do Warszawy, po czym objął tymczasowo funkcję biskupa diecezji chełmsko-warszawskiej. Wspólnie z polskimi władzami państwowymi metropolita prowadził działania mające na celu wyłączenie struktur kościoła prawosławnego na terenie Polski spod zwierzchnictwa patriarchy moskiewskiego, inny słowy utworzenie autokefalii polskiego prawosławia.

Działania w tym kierunku były podejmowane przez kolejne lata, m.in. w maju 1922 r. został zwołany sobór biskupów prawosławnych w Polsce, na którym część uczestników opowiedziała się przeciwko autokefalii, oraz tego samego roku w czerwcu kolejny, już bez udziału przeciwników odłączenia się od kościoła rosyjskiego.

Dyskusje dotyczące autokefalii przeniosły się także na poziom duchowieństwa, w związku z czym metropolita Jerzy zaplanował na rok 1923 zwołanie soboru lokalnego.
Na początku lutego z Wołynia do Warszawy przyjechał archimandryta (przełożony klasztoru) Smaragd, który jawnie sprzeciwiał się uniezależnieniu polskiego prawosławia. Jego działania doprowadziły do suspendowania (zawieszenia) go przez metropolitę Jerzego, pod pretekstem zbyt długiego przebywania poza eparchią.

9 lutego 1923 Smaragd udał się do mieszkania metropolity mieszczącego się w budynku przy praskiej cerkwi św. Marii Magdaleny przy ul. Zygmuntowskiej (obecnie Al. Solidarności). Tam przez blisko dwie godziny rozmawiał z nim w cztery oczy, po czym oddał w jego kierunku trzy strzały z rewolweru. Dwie kule trafiły metropolitę Jerzego w lewą skroń powodując śmierć na miejscu. Po dokonaniu morderstwa Smaragd wybiegł z mieszkania i zaczął dopytywać się o arcybiskupa Dionizego. W związku z nieobecnością Dionizego w budynku, Smaragd powrócił do mieszkania metropolity Jerzego, gdzie chwilę później został aresztowany przez policjantów wezwanych z pobliskiego komisariatu. Zabójca oznajmił, że czyn jego był spowodowany chęcią zemsty za odsunięcie jego i kilku innych kapłanów prawosławnych. Faktycznie jednak Smaragd próbował nakłonić metropolitę do zmiany stanowiska odnośnie autokefalii, a wobec stanowczego stanowiska metropolity zdecydował się go zabić.

Wyrok w przedłużającym się procesie zapadł dopiero we wrześniu 1924 r. Smaragd, wykluczony w czasie trwania procesu ze stanu duchownego, został skazany na 12 lat ciężkiego więzienia, którą to karę odbył w całości w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej.

Mimo śmierci metropolity Jerzego, działania w kierunku uzależnienia kościoła prawosławnego były kontynuowane przez jego następcę Dionizego, i sfinalizowane w listopadzie 1924 r. udzieleniem autokefalii przez patriarchat konstantynopolitański.

Źródło:
Kurjer Warszawski: dodatek poranny, 1923, nr 40
Kurjer Warszawski, 1924, nr 272

Fotografia:

Ofiara zamachu - metropolita Jerzy - Fo. Wikimedia Commons

Materiały dodatkowe